.
Karol Żurawski architekt, architektura, projektowanie, karol żurawski, architekt, warszawa, łomianki, karol zurawski, budowanie, karol, żurawski, Architektura, warszawskiej, polska, biuro architektoniczne, projekt wnętrz, projekt domu, dom, gallery, wnętrza, projektowanie, lomianki, wnetrza, projekt kawiarni,budynek, biuro, projekty, realizacje, galeria uprawnienia, biuro projektowe, zurawski, projekt architektoniczny, student, wapw, wydział, architektury, politechniki, sklepów,biuro projektowe sklepu, kawiarni, moskala, sklepy, restauracji, architekci, loft, grzegorz moskała, design, konkursy architektoniczne, moskała, architekturze, architekturą
Karol Żurawski | portfolio projektanta | 2008 -------------------------------
nagrody:
2007 wyróżnienie specjalne - konkurs na Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej, Radom
2006 pierwsze wyróżnienie - konkurs na publiczną toaletę, Hel
projekty
2008 konkurs na krzyż upamiętniający wizytę Jana Pawła II w Warszawie
2008 konkurs na rozbudowę Akademii Sztuk Pięknych, Warszawa
2007 Europan 9, międzynarodowy konkurs urbanistyczny (razem z Tomaszem Podniesińskim )
2007 konkurs na Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej, Radom (razem z G. Moskałą i T. Podniesińskim)
2006 konkurs na publiczną toaletę, Hel (razem z Pawłem Filipem, grafikiem 3d)
2006 Miasto i Demokracja, urbanistyczny konkurs ideowy, Warszawa (razem z Grzegorzem Moskałą)
2004 Będzin Forma, konkurs na znak miasta, Będzin
2004 konkurs ideowy na toaletę publiczną
2004 konkurs na projekt wnętrz klubu Stare Hybrydy, Warszawa (razem z Grzegorzem Moskałą)
2004 konkurs na projekt restauracji sieci Mc Donalds (razem z Grzegorzem Moskałą)
2004 Miasto i Historia, konkurs studencki miesięcznika ARCHITEKTURA
praktyka
2007 Christian Kerez ETH/SIA, praca nad projektem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, faza pokonkursowa
artykuły
2008 A69 w Warszawie, dla ARCHIVOLTA (2/2008) (razem z Grzegorzem Moskałą)
2008 Peter Cook przybył do Warszawy, dla FTA
2007 Xaveer de Geyter, dla FTA (razem z Tomaszem Gancarczykiem)
2007 Architekt trudny zawód. J. Szczepanik-Dzikowski, dla FTA (razem z Grzegorzem Moskałą)
2007 Poszukując własnej drogi, dla ARCHITEKTURA i BIZNES (04/2007) (razem z Grzegorzem Moskałą)
2006 Jan Kubec - nowe kody urbanistyczne, dla FTA (razem z Grzegorzem Moskałą)
2006 Waves from Finland, dla FTA (razem z Grzegorzem Moskałą)
kontakt
+48 601 35 64 08
karol.zurawski@gmail.com
Karol_Żurawski KarolŻurawski.com
----------------------------------------
Krzyż upamiętniający obecność Jana Pawła II na placu Piłsudskiego. 1979 msza święta JPII
Krzyż upamiętniający obecność Jana Pawła II jest już na placu.
Stworzyli go ludzie.
To oni układali znicze w kształt krzyża na Placu Piłsudskiego, by oddać hołd Papieżowi. Wosk ze świec wsiąkał w kostki betonowe i pozostawiał ślady na posadzce, które z czasem utrwaliły wzór Krzyża. Pojedyncze kostki sprawiają wrażenie brudnych, jednak w połączeniu z innymi tworzą coś wielkiego Krzyż utrwalony w posadzce najważniejszego warszawskiego placu jest zmaterializowanym świadectwem pamięci społeczeństwa. Przechodnie mijają go nie dostrzegając jego wartości. Podniesienie go z ziemi zwróci uwagę ludzi na bogactwo znaczeniowe jakie ze sobą niesie. Stworzony przez tysiące, stanowi przykład rytuału milionów Polaków. Jest nie tylko symbolem religijnym, jest wyrazem jedności społeczeństwa i świadectwem pamięci o słowach Papieża.
W niedalekiej przyszłości zmieni się cały plac. Wymiana posadzki na odpowiadającą współczesnym standardom miejsc reprezentacyjnych jest nieunikniona. Nowy materiał będzie odporny na powstawanie zabrudzeń śladów pamięci. Nie powtórzą się. Dlatego trzeba zachować te, które jeszcze istnieją. Uwiecznić je.
Płaszczyzna z obrazem Krzyża wzniesiona będzie przy użyciu zaprawy klejącej cienkowarstwowej by uzyskać jak najbliższe odwzorowanie stanu obecnego. Struktura ta zostanie zakotwiona na stalowych blachownicach przeciwdziałających wyboczeniu i siłom poziomym. Wybór stali nierdzewnej jako materiału konstrukcyjnego ma dodatkowe uzasadnienie. Jego fizyczność, to jak reaguje na zmiany otoczenia, jak załamuje i rozprasza światło nadaje dodatkowych znaczeń upamiętnieniu. Tak jak w przypadku Krzyża metal wyznacza granice upamiętnienia nadając mu cechy niematerialności tak w posadzce ten sam metal wyznacza miejsce pierwotnego umiejscowienia śladu pamięci. Krawędź płaskownika ze stali nierdzewnej umieszczonego w płaszczyźnie posadzki powoduje delikatne odblaski wyznaczające prostokąt na placu.
Xaveer de Geyter relacje
Różnica pomiędzy architekturą i urbanistyką wydaję się oczywista. Xaveer de Geyter zaciera jednak granicę pomiędzy tymi dyscyplinami. Uważa, że skala nie ma dla niego dużego znaczenia: dom czy fragment miasta, każdy projekt oparty jest na analizie kontekstu analizie w większej skali. Analiza to słowo klucz do zrozumienia projektów belgijskiego architekta. Stawia ją w opozycji do podchodzenia do projektu z pre-koncepcjami i dogmatycznym myśleniem. Rozwiązanie zadania projektowego, czy jego ostateczna forma jest wynikiem tej analizy. Trzeba przy tym dodać, że efekt jest często dość radykalny, a na pewno mało subtelny, daleki od próby 'dostosowania się', 'wpisania się' w kontekst w tradycyjny sposób. Proponowana przez niego architektura nie podporządkowuje się otoczeniu, a raczej za pomocą silnych gestów definiuje na nowo kontekst.
Xaveer de Geyter jest redaktorem książki 'After-Sprawl: Research on the Contemporary City', która dotyka tematu rozpraszających się miast. W trakcie wykładu, pesymistycznie zabrzmiało stwierdzenie
autora, że nie możliwe jest zapobiegnięcie temu zjawisku i, że trzeba się do tego dostosować. Szkoda, że ten wątek nie został rozwinięty, zwłaszcza, że wzbudził duże zainteresowanie mieszkańców Warszawy
miasta ciężko doświadczonego przez negatywne tendencje rozwoju urbanistycznego ostatnich lat.
----------------------------------------------------------------------------------
Karol Żurawski
----------------------------------------------------------------------------------
Bibliografia :
'After-Sprawl: Research on the Contemporary City'
'El Croquis, Xaveer de Geyter 1992-2005 nr. 126'
----------------------------------------------------------------------------------
Peter Cook przybył do Warszawy.
Przybył człowiek-historia, siedemdziesięciodwuletni architekt biorący czynny udział w przemianie sposobu myślenia o architekturze, która nastąpiła pół wieku temu. Przywiózł ze sobą dużą dawkę entuzjazmu i energii. Przywiózł ze sobą moc nieskrępowanej wyobraźni. Co go charakteryzuje to optymizm. Łączy się to z wiarą w niekończące się możliwości rozwoju. Technika idzie nieustannie naprzód. Świat podlega ciągłym zmianom. Stąd za podstawową wartość architekt ten uznaje innowacyjność, odkrywczość. To w tym leży potencjał rozwoju. W latach sześćdziesiątych Archigram popularyzował wizje miast przyszłości. Miast rewolucyjnie odbiegających od wzorców tradycyjnych. W powietrzu w tym czasie czuć było atmosferę skoku cywilizacyjnego: wprowadzano nowe technologie, świat ogarnął wyścig kosmiczny, zmiany kulturalne dotykały całego społeczeństwa zachodu. Mimo że kryzys paliwowy zweryfikował wiarę w nieskrępowane możliwości rozwoju, idee, których orędownikiem był między innymi Peter Cook, wyraźnie obecne są we współczesnej myśli architektonicznej.
Przybył człowiek bardzo żywy. W trakcie wykładu bawił się jak dziecko. Nawiązywał kontakt z publicznością, żartował, ironizował. Poszczególne części wykładu poprzedzał pokazem slajdów z muzyką w tle, żeby, jak powiedział, wprowadzić publiczność w odpowiedni nastrój. Momentami odnosiłem wrażenie, że uczestniczę w przedstawieniu. Zdecydowanie czuć było jego obycie w prowadzeniu wykładów. Swoją drogą dawał ich niezliczoną ilość (idącą w setki), a lista miejsc, w których był goszczony prezentuje się imponująco. Był w większości liczących się ośrodków wymiany myśli architektonicznej na świecie.
Peter Cook przybył do Warszawy, miasta, w moim odczuciu, przytłoczonego jednostkowymi ekstra-pomysłami, wybujałą wyobraźnią inwestorów i architektów i brakiem wyobraźni u urzędników nie potrafiących zapanować nad rozwojem stolicy. Warszawa cierpi z powodu braku subtelności, skromności i porządku. W tym kontekście szkoda, że Peter Cook okazał się bodajże pierwszym gościem FTA, który stanowczo ograniczył ilość pytań pod koniec wykładu. Być może dyskusja pozwoliłaby na lepsze zrozumienie sensu tego co proponuje on wobec nurtujących nas problemów współczesnego, realnego miasta.
Karol Żurawski
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Architekt - trudny zawód J. Szczepanik Dzikowski
Wśród osób przybyłych 24. kwietnia do Muzeum Powstania Warszawskiego, widać było nie tylko jak zwykle liczną grupę młodych. Z zamiarem wysłuchania wykładu Jerzego Szczepanika-Dzikowskiego Od wypaczeń socjalizmu do nadużyć kapitalizmu przyszło również wielu starszych architektów. Wszyscy zgromadzeni oczekiwali podsumowania ostatnich kilkudziesięciu lat polskiej architektury. Miała to uczynić osoba, która wychowała się w poprzednim ustroju i odnosiła wtedy swoje pierwsze sukcesy. Jednocześnie dzisiaj jest współwłaścicielem jednego z najprężniej działających biur architektonicznych w Polsce. JEMS Architekci posiadają dobrze ugruntowaną pozycję na rynku. Ocena dwóch okresów, której Dzikowski chciał dokonać, musiała mieć subiektywne zabarwienie. Była to historia widziana jego oczami. Potwierdzały to pomruki kilku nie w pełni zadowolonych osób, które w inny sposób musiały zapamiętać historię.
Od wypaczeń socjalizmu...
Nowi studenci w latach sześćdziesiątych trafiali na urodzajny grunt. Wydział Architektury, na którym nauczali wtedy znakomici profesorowie, tacy jak: Hryniewiecki, Karpiński, Wejchert, Lachert, Leykam, był (podobno) miejscem burzliwych dyskusji. Działało tu Koło Młodej Architektury, które konfrontowało ideę koncentracji liniowej z linearnym systemem ciągłym Oskara Hansena. Był to dobry czas dla wizjonerów. System totalitarny sprzyjał poszukiwaniom koncepcji miasta przyszłości. Silna władza, dzięki brakowi własności prywatnej, swobodnie gospodarowała gruntami. Podejmowanie decyzji było scentralizowane. Dotyczyło to zarówno inwestowania, budowania jak i projektowania. Trzymano się przy tym szczegółowych normatywów. Sprawne kierowanie i zdyscyplinowane działanie miały zapewnić sukces. W 1960 roku zakupiono fabryki domów w Związku Radzieckim i zamknięto przy tym krajowe cegielnie. Jednak im bardziej usztywniano zasady, do tym większych absurdów doprowadzano. Dzikowski przedstawił przykład opracowanego przez siebie i z dużym trudem wprowadzonego do produkcji, systemu, który został zastosowany w obiektach użyteczności publicznej na Ursynowie. Rozwiązanie to jak twierdzi byłoby zupełnie zbędne, gdyby dostępne były tradycyjne metody budowania z użyciem takich materiałów jak cegła. Oprócz braku elastyczności rozwiązań budowlanych, pojawił się duży problem anonimowości nowej architektury. Ograniczona ilość typów mieszkań i możliwości ustawiania domów wywoływały wrażenie monotonii, małego przywiązania do miejsca i niskiego poczucie bezpieczeństwa. Warto przy tym wspomnieć, że Dzikowski, pokazując slajd zadrzewionego blokowiska Stegien, wyznał, że odczuwa wewnętrzny spokój. Uczucie to wydaje się dosyć niezrozumiałe.
.....do nadużyć kapitalizmu.
Nowy system nie rozwiązał wszystkich problemów mieszkalnictwa, za to spowodował kolejne. Standard mieszkań polepszył się, ale ich dostępność nie jest wystarczająca, nie wszystkich stać na zakup. Państwo słabo dba o interes publiczny, wyprzedaje grunty by załatać dziury w budżecie. Planowanie jest bardzo ograniczone, co jak podkreśla Dzikowski widać choćby w niedawno uchwalonym Studium Rozwoju Warszawy. Nie ma w nim silnej wizji. Władze boją się utrudniać działanie inwestorom, planowanie staje się w dużej mierze ich prywatną kwestią. Jako przykład, pojawił się projekt zagospodarowania Portu Praskiego wykonany dla developera przez pracownię JEMS. W takim przypadku, właściwie tylko od architektów zależy jakość kształtowanego środowiska. Inwestorzy zazwyczaj nie dbają o przestrzeń społeczną czy publiczną, nie zależy im na dobrej jakości środowiska zbudowanego. Większość ma na celu jedynie osiągnięcie wysokich zysków w jak najkrótszym czasie. Szkoda, że nie było okazji usłyszeć o doświadczeniach pracowni JEMS z pracy z jednym z najdynamiczniejszych developerów na warszawskim rynku mieszkaniowym JW Construction. Dzikowski opowiadał o przemianie, która zaszła w związku ze zmianą ustroju było to bardzo ciekawe. Zbędne, przy tych ogólnych rozważaniach, wydawały się za to opisy ostatnich realizacji pracowni JEMS. Sposób kształtowania wnętrz czy estetyczne preferencje autorów umiarkowanie wiązały się z tematem wykładu, który jako całość był jednak interesujący.
Karol Żurawski
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A69 w Warszawie
Wykłady architektów są zdecydowanie najciekawsze wtedy, kiedy rzeczywiście poruszają temat architektury. Wbrew pozorom nie jest to wcale częste. Niestety nie raz zdarzyło nam się uczestniczyć raczej w nużącym przeglądzie slajdów aniżeli wystąpieniu na temat projektowania i jego intelektualnej podbudowy. Tym razem byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Jaroslav Wertig z Czeskiego A69-ARCHITEKTI oprócz zaprezentowania twórczego dorobku pracowni (wszystkie projekty są na stronie internetowej - www.a69.cz) przedstawił podejście jej założycieli do projektowania. Zaczął od stwierdzenia, że w projektach grupy trudno znaleźć cechy wspólne. I rzeczywiście nie ujrzymy elementów formalnych wspólnych dla wszystkich projektów. Podobieństwo widać natomiast w ogólnym podejściu do projektowania.
Wertig upatruje sens powstawania architektury w jej zdolności do rozwiązywania problemów : jeżeli uznamy, że problemem są szczególne uwarunkowania projektu, to architekturę należy traktować jako odpowiedź na ten konkretny problem. A jeżeli założymy, że uwarunkowania są każdorazowo odmienne, to w rezultacie każdy projekt będzie niepowtarzalny. Wydaje się to być rozsądnym założeniem. Racjonalność takiego podejścia zostaje zachwiana, kiedy zdamy sobie sprawę, że ocena ważności problemów jest subiektywna. Istnieje zagrożenie budowania projektu w oparciu o myśl niekoniecznie najważniejszą, bądź wręcz kreowania problemów na potrzeby własnego projektu.
W ciągu 10 lat działania pracowni, A69 dotykało wielu zagadnień związanych z architekturą. Wertig wymienił najistotniejsze z nich na kolejnych slajdach. Są to kwestie, których istnienia warto być świadomym przy projektowaniu. Kontekst, archetypy, typologia, hybrydyzacja, granice, to tylko kilka z zaprezentowanych i krótko skomentowanych pojęć. Jakkolwiek wymienione hasła są rzeczywiście istotne, zaprezentowane spostrzeżenia na ich temat nie wykraczają ponad to, co we współczesnej architekturze obecne i znane.
Choć może pracownia ta nie przoduje w rozwijaniu teorii architektury, to z pewnością nie można odmówić jej kreatywności i ciekawych, oryginalnych pomysłów, na dodatek - co niełatwe - w pewnym zakresie zrealizowanych.
Karol Żurawski
__________________________________________________
Architektura
__________________________________________________
konkursy architektoniczne:
Sanitec Koło 2008, Hel, konkurs na toaletę publiczną
Akademia Sztuk Pięknych, konkurs na rozbudowę Akademi Sztuk Pięknych przy ul. Wybrzeże Kościuszkowskie, konkurs Sarp
Konkurs na Krzyż upamiętniający obecność Jana Pawła II w Warszawie, Plac Piłsudskiego 2008